W czwartek, 23 lutego br. o godzinie 8.15 Ryszard Opara będzie gościem Radia Wnet. W audycji na żywo Krzysztof Skowroński będzie zadawał pytania przygotowane przez czytelników Nowego Ekranu.
Pierwotnie wywiad z Ryszardem Oparą był uzgadniany z Radio Judo. Sprawa nie doszła do skutku głównie z przyczyn organizacyjno-technicznych (Radio Judo ma swoją redakcję na Śląsku i w Niemczech). Ponieważ jednak Panu Oparze zależało, by zgodnie z obietnicą na wszelkie kontrowersje szczerze odpowiedzieć (słowo się rzekło, przyjął propozycję rozmowy na antenie znanej czytelnikom Nowego Ekranu i popularnej w środowisku kontestującym obecną ekipę rządową. Rozmowę poprowadzi red. Krzysztof Skowroński, Prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, znany z rzetelności, dociekliwości i uczciwości dziennikarskiej.
Pytań blogerów było kilkadziesiąt i z pewnością red. Skowrońskiemu nie uda się zadać ich wszystkich, ale wybór jaki dokona będzie z pewnością bardzo interesujący. Ryszard Opara zapowiedział, że nie będzie uchylał sie od tematów trudnych i opowie na temat swojej kariery biznesowej, oraz o kulisach powstawania i rozwoju Nowego Ekranu.
Zapraszamy do Poranka Radia Wnet, Czwartek, 23.02 godz. 8.15.
http://www.radiownet.pl/rycerze/skowronski#/program/23-02-2012

Rostowski, ministrowie i polscy fachowcy od finansów publicznych mogą uratować Grecję.
W pierwszej edycji Bielskiego Konkursu Satyrycznego WRZUĆ NA LUZ zorganizowanego przez Miejski Dom Kultury w Bielsku-Białej pod hasłem: Złap życie na gorącym uczynku udział wzięło 111 miłośników dobrego humoru z całej Polski.
Pogodny jesienny dzień, przez bulaj kabinie widzę jak mijamy Przylądek Hammeren. Jeszcze tyko sześć godzin a statek zacumuje na mocno w porcie Karlskrona. Wieziemy Szwedom węgiel, a dokładniej miał węglowy do ciepłowni.
jak Pan sobie poradzi z Polską, Panie Ryszardzie,
skoro do tej pory nie poradził sobie Pan ani z:
przekształceniem witryny nE z medium propagandowego w narzędzie do społecznej komunikacji,
jak również
z utrzymaniem przy nE wielu wartościowych autorów ?
ten wywiad to sprawa wewnętrzna portalu i powinien odbyć się na wlasnym podwórku.
To bardzo dobrze, że poza NE.
A pan Skowroński gwarantuje uczciwość.
Czwartek, 8.15 - trochę wcześnie, ale OK.
Pzdr
Ryszard Opara nawet niestosowne i nieeleganckie wypowiedzi blogerów traktuje z życzliwością i tolerancją, (chyba jak jak zachowania własnych dzieci!) proponując spotkanie, rozmowę, wyjaśnienie wątpliwości - budzi to wówczas zażenowanie sprawcy i jest skuteczne - na szczęście.
Każdy chciałby nadać NE profil cenny dla niego samego, ale zaspokoić wszystkich się nie da. W efekcie polityka informacyjna prowadzona na NE jest chaotyczna. Inna będzie wówczas, kiedy nastąpi większa jednomyślność wśród blogerów, ale to jest, zdaje się, zadanie najtrudniejsze. Opanowanie własnego ego to sztuka, a człowiekowi najtrudniej zapanować nad własnym językiem.
Pomijam tu fakt, iż na niezależnych forach działa armia zawodowych agentów, starających się wywierać wpływ, neutralizować dyskusję. (W mediach głównego nurtu ci agenci są niepotrzebni, bo rolę cenzora pełni tam po prostu Redakcja.) Na postęp u tych ludzi nie ma co liczyć, to ludzie innych cywilizacji, wynagradzani zapewne od posta lub ludzie nieświadomi, zmanipulowani bez reszty. Tych ludzi stosunkowo łatwo rozpoznać i trzeba ich traktować jak trolli.
Wobec ludzi zaangażowanych i uczciwych potrzebna jest cierpliwość, rozmowa i czas. Bardzo mnie interesuje przyszłość Nowego Ekranu, bo tu po raz pierwszy mogę napisać o wszystkim – na własną odpowiedzialność, bez cenzury i bez patologii lęku: chowania się za nickami.
(Dawniej nie czytało się anonimów, była taka norma etyczna- bardzo słuszna. Teraz w internecie im większa anonimowość tym bardziej absurdalne lub obelżywe teksty). Odrodzenie moralności, etyki i wiary to personalizm, także w internecie.
Trudno uwierzyć teraz najprawdziwszym deklaracjom o odnowie, po zdradzie tej ‘ikony wolności’, choćby nie wiem z jak najszczerszego serca płynęły.
Najbliższy przykład takiego kłamstwa emocjonalnego w narodzie, mieliśmy niedawno … wykorzystuje się naszą wrażliwość tyle razy, że trudno uwierzyć, że chcemy wierzyć.
Jednak „Trudno nie wierzyć w NIC” : http://www.dailymotion.com/video/x5rnoi_raz-dwa-trzy-trudno-nie-wierzyy-w-n_music
1. Radio Judo i jego ekipa byli gotowi przeprowadzić wywiad i transmitować go z siedziby Nowego Ekranu na żywo, już w pierwszym terminie w dniu 19.12.2011r.
2. Drugi termin wyznaczony był na 10.01.2012r.
3. Transmisja miała być prowadzona na żywo zarówno audio jak i video.
4. Transmisje video pod względem technicznym miała zabezpieczać profesjonalna telewizja internetowa ITTV z Lublina na strumieniach o wysokiej bitracie i dostępności serwera w wielkości 20 000 stirmow
5. Transmisje audio Radio Judo o dostępności serwera do 10 000 strimow
6. Organizacyjnie było wszystko dograne ze strony Radia Judo i ekipa była gotowa do przyjazdu do Warszawy zarówno w pierwszym jak i drugim terminie.
7. Jeżeli chodzi o warunki finansowe tak dużej transmisji były śmiesznie małe.
8. A to dlaczego Pan Ryszard Opara się nie zgodził na przeprowadzenie wywiadu to już jest jego indywidualna sprawa. Bo z rozmów z Redaktorem Naczelnym jakie przeprowadziłem wielokrotnie wynikało ze on jak i pozostała część włodarzy Nowego Ekranu godziła się na nasze warunki przeprowadzenia wywiadu.
Pozostając ze sportowym pozdrowieniem i bez zbędnych komentarzy
Grzegorz Rycak (naczelny i współwłaściciel Radio Judo)
----
???????
Jak to się ma w świetle wyjaśnień Radio Judo?
Co jest grane?
Nowy Ekran jest grany :)
Łazarzu, czytelnicy nie mogą się doczekać wyjaśnienia...
To jakieś nieporozumienie. Mam wielkie uznanie i szacunek dla Pana i Radia Judo oraz tego co razem robicie. Z tego co pamiętam, termin tuż przed Świętami kolidował z Wigilią urządzaną w Redakcji NE a potem trudno jakoś było ustalić następny.
W styczniu, zaczęto mnie przekonywać, że może warto byłoby to zrobić w Radiu Wnet i z Panem Skowrońskim, który cieszy się bardzo dużym autorytetem wśród blogerskiej braci. To powody jutrzejszego wywiadu.
Z największym szacunkiem (i przyjemnością) porozmawiam z Radio Judo w formie kolejnego wywiadu - przy najbliższej sposobności.
Ukłony
Po tym jak traktowano niezaleznych blogerow na Nowym Ekranie ponizajac ich, bezprawnie wyrzucajac udowadniano wszystkim “Skad my znamy te metody?”
Potem namawiano blogerow i sklaniano do zadawania pytan z czego zapewne wiekszowsc to wytwor samych redaktorow NE?.
Dlaczego pan Opara przestraszyl sie wywiadu na zywo przed kamera w redakcji Nowego Ekranu?
Napomkne, ze pan Mrozewski jako glowny “oskarzyciel” natychmiast wyrazil zgode i przeslal do redakcji NE i Radia “Judo” maila z prosba o wlaczenie go do dyskusji na temat pana Opary! - do dzisiaj redakcja unika odpowiedzi.
Pani “grazs” jezeli juz pisze cos o Miroslawa Mrozewskiego to nie trzeba zmyslac bo jego dane znajduja sie do dzisiaj na portalu NE wystarczy wpisac costerin i rozwinac pod nickiem - zobaczy pani pelne dane oraz kontakty.
Czy to przeszkadzaloby komus skoro to on oskarzal piszac prawde o R.Oparze?
Jesli sa to “paszkwile” to tymbardziej byloby dobrze zaprosic tego pana do wspolnej dyskusji.
Brednie.
Tak nawiasem mowiac: "Gdzie sa te pytania"?
Tego costerina to ja zdążyłam tu poznać.
Początkowo nawet wydawał się wiarygodny.
A że to Mrożewski, to wiem z s24.
A czy on ma tu pełne dane czy nie - to nie wiem, bo nie wchodzę (bo i po co?)
Na początku nie miał.
Też cikawy - ale miało być inaczej....
Coś pomyliłam?
Wynika z tego, że była to część pierwsza....
nie wiedziałam że kierujemy się wpisami wyłącznie do jednej osoby
:)))
"NE to ewenement, dobro o którym marzyliśmy. Ze świadomością jego posiadania wielu tu obecnych jeszcze nie może sobie poradzić. Potrzeba z pewnością trochę czasu i większość doceni co posiada a nieliczni będą musieli zrozumieć, że nie tu ich miejsce."
Zgadzam się z tym co Pan napisał.
Również pozdrawiam
SLUCHAM, ze co?
Inteligencja pani/panu wypadla jak staremu dziadkowi szczeka.